środa, 3 grudnia 2014

Adwentowa renowacja :)

Witajcie!
Dzisiaj trochę nie-'maskowo'
Mianowicie...zostało mi powierzone dośc odpowiedzialne zadanie...otóż miałam dokonac renowacji figur Maryi i Józefa. Zostały one odnalezione w trakcie sprzątania starych pomieszczeń plebanii na pewnej parafii...Figury drewniane,mocno zniszczone, mające możliwe nawet 40 lat albo i więcej...
Ich stan faktycznie nie był najlepszy-Józef miał miejscami zniszczony płaszcz i przybrudzoną tunikę...ale ogólnie nie wymagał większych poprawek-jedynie zeszlifowania starej warstwy farby,zakonserwowania i położenia nowych kolorów...
Efekt PRZED i PO:




Maryja miała się już nieco gorzej...rysy twarzy totalnie zamazane,plus mocno zabrudzone szaty...no i wielki nos...który za pozwoleniem nowych właścicieli nieco...poprawiłam :)czyli zmniejszyłam do właściwych kobiecie rozmiarów...Maryja otrzymała także nowe włosy-w oryginale posiadała wysokie mało naturalne, wręcz 'męskie' czoło,dlatego dorobiłam jej parę kosmyków, by nieco je zasłonic :)



 Na koniec zdecydowałam się także na wykonanie małego prezentu-mianowicie Maryja bez welonu wyglądała dla mnie nieswojo...Welon więc wykonałam, jest zdejmowalny  :)

I na koniec dla porównania obie figury czekające adwentowo na przyjście Dzieciątka...



P.S. Dzieciątko ma zostac dokupione zupełnie nowe, gdyż nie zostało odnalezione 'oryginalne' ;)



wtorek, 18 listopada 2014

Czerwona sesja :)

 Pewna sesja zdjęciowa, która miała miejsce już jakiś czas temu...w rolach głównych: Zamaskowana i jej czerwona suknia ;)





P.S. Suknia jest do wypożyczenia...szyłam ją tydzień :/


sobota, 15 listopada 2014

poniedziałek, 10 listopada 2014

sobota, 8 listopada 2014

Pink Garden at night...maska na oczy ;)

Dzisiaj...maska na oczy...do kupienia :)
Zdobiona ręcznie wykonanymi kwiatuszkami kanzashi, wzbogacona brokatem...



piątek, 7 listopada 2014

Little Angel :)

A dzisiaj mała odmiana...uszyłam małego aniołka,który już trafił do rąk nowej właścicielki :)


A tu jeszcze zaspany anioł-tilda :)





Tulle lace

Maska na oczy...do kupienia :)

czwartek, 6 listopada 2014

poniedziałek, 3 listopada 2014

Ślub w Wenecji :)

Do teraz brzmi to dla mnie niesamowicie-ale to jednak fakt-dane mi było brać udział w oprawie pewnego pięknego ślubu w Wenecji. Jestem bardzo wdzięczna Karinie i Alwynowi Woods za ten zaszczyt jaki mnie spotkał-to właśnie dzięki nim moje maski...trafiły do Wenecji! Nigdy wręcz o tym nie śmiałam marzyć a tu nie dość, że moje maski pojechały do Wenecji-miejsca w którym zaczęła się moja 'maskowa' fascynacja, to jeszcze były ważnymi rekwizytami w dniu Ich ślubu. Dziękuję Wam z całego serca!
Dla przypomnienia: maski, które kiedyś stworzyłam na zamówienie - http://maskawenecka.blogspot.com/2014/03/zamaskowane-zamowienie.html oraz ich zastosowanie w jedynych w swoim rodzaju zaproszeniach na ślub (wykonanych przez przyszłą Panią młodą):














Oraz - http://maskawenecka.blogspot.com/2014/03/zamowienie-slubne-cd.html i...już wszystko jasne do czego maski zostały użyte :) Dodam, że bukiet ślubny dla siebie i druhen Pani młoda wykonała sama :)






 Zdjęcia zaproszeń i ślubne: Gosia Martin