wtorek, 4 października 2011

Maski weneckie...i sutasz;)

Witajcie!
Nareszcie po chwilowej przerwie trochę ruszyłam z twórczego kopyta...Główna mobilizacją było oczywiście zamówienie na dwie poniższe maski: Royal butterfly oraz Pierrot II. Maski są duże, wykonane na największych odlewach i wbrew sporej pracochłonności stosunkowo szybko je wykonałam:)To chyba już kwestia mojej wprawy...?Zdjęcia oczywiście poniżej;)A jeszcze niżej...coś nowego:)



Otóż ową nowością jest połączenie dwóch technik i sfer twórczych jakie mną chyba bez reszty 'zawładnęły': masek i sutaszu...i właśnie dlatego powstała biżuteria sutaszowa w której główną rolę gra wisiorek-maska:) Czemu znowu we fioletach wyszedł ten komplet tego Wam nie umiem powiedzieć-następny będzie już w innych kolorach (na zamówienie), żeby Wam te fiolety nie obrzydły :) 
To chyba tyle...nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do oglądania fotek,do których jakże cierpliwie pozowała moja modelka Oliwia, a cykał foty równie cierpliwie mój mąż:)





7 komentarzy:

  1. Piękności i ładności same!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. zostałaś przeze mnie wyróżniona, zapraszam na mój blog ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne !!!! Zresztą to mój ulubiony kolor !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne!...przez długi czas kojarzyłam Cię z "zamaskowanym" talentem:)ale Twój sutasz jest równie efektowny:)..wspaniale połączenie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że nie tylko ja wpadłam na to, żeby Cię wyróżnić :-) Tak czy inaczej wyróżnienie przyznane.
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne! Maski i komplet sutaszowy, mają w sobie to coś!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudne :) już dawno nic mnie tak nie zachwyciło jak Twoje prace :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli pozostawicie tutaj kilka słów...